Rozbudowaliśmy strefę wypoczynku przy obiekcie hotelowym w Solcu-Zdroju. Pod balkonem pierwszego piętra stanęła przyścienna pergola z białym dachem lamelowym, a dookoła niej szklana zabudowa tarasu z przesuwnymi taflami. Goście siadają tu niezależnie od tego, czy akurat świeci słońce, czy leje.
Konstrukcja wpisana w elewację
Pergolę oparliśmy o ścianę budynku i wprowadziliśmy dokładnie pod płytę balkonu, dzięki czemu od strony ogrodu wygląda jak fragment bryły, a nie doklejona wiata. Ramę wykonaliśmy z aluminium w wykończeniu drewnopodobnym, w cieplejszym brązie zgranym z oknami, drzwiami tarasowymi i roletami zewnętrznymi obiektu. Wnętrze wyłożone jest jasną kostką, a całą zabudowę obiega obrzeże z ciemniejszej kostki brukowej. Z pokoju na dole wychodzi się prosto pod zadaszenie, bez schodka i bez omijania czegokolwiek.
To klasyczna pergola przyścienna przy budynku — rozwiązanie, które w obiektach noclegowych sprawdza się lepiej niż wolnostojący pawilon, bo dokłada powierzchnię tam, gdzie goście już i tak przebywają.
Biały dach lamelowy i czujnik deszczu
Zadaszenie to pergola bioklimatyczna z dachem lamelowym w bieli. Lamele obracają się płynnie: od pełnego prześwitu, przez ustawienie dające cień z przewiewem, po całkowite zamknięcie. Biel dobrze pracuje w takim wnętrzu — odbija światło i nie robi się pod nią duszno w pełnym słońcu, a widok od spodu pozostaje jasny nawet przy zamkniętych lamelach.
Dach uzupełnia czujnik deszczu. Kiedy zaczyna padać, lamele zamykają się same, więc nikt z obsługi nie musi pilnować pogody ani zabierać poduszek z foteli. Przy hotelowym trybie użytkowania, gdzie taras bywa pusty przez pół dnia, to element, który realnie oszczędza pracę.
Szklane ściany przesuwne dookoła
Zabudowę wykonaliśmy z bezramowych tafli prowadzonych górą i dołem. Między szybami nie ma pionowych profili, więc widok na trawnik i sąsiadującą zieleń zostaje praktycznie bez podziałów. Tafle przesuwają się wzdłuż konstrukcji i zsuwają w pakiet z boku, przeszklony jest również narożnik — po otwarciu strefa wraca do formy zwykłego zadaszonego tarasu.
Zasunięte szkło odcina wiatr i chłodne wieczory. Wiosną i jesienią to różnica między tarasem używanym przez dwie godziny w ciepłe popołudnie a miejscem, w którym da się usiąść po zmroku. Szklana zabudowa tarasu nie zamienia przestrzeni w ogrzewany pokój, ale przesuwa granice sezonu o kilka tygodni w każdą stronę.
Światło w ramie dachu
Po obwodzie dachu poprowadziliśmy taśmę LED. Światło jest rozproszone i schowane w profilu, nie ma lamp na słupkach ani przewodów w poprzek sufitu. Wieczorem cała zabudowa świeci od środka i z poziomu ogrodu wygląda jak szklany pawilon — stąd nazwa tej realizacji.
Efekt dla obiektu
Hotel zyskał salon ogrodowy używany od rana do późnego wieczora, z meblami, których nie trzeba chować przed każdym deszczem. Komplet z technorattanu został na miejscu, a strefa wypoczynku przestała zależeć od prognozy. Przy tym samym metrażu działki obiekt dostał przestrzeń, którą można pokazać na zdjęciach z oferty i wykorzystać na śniadanie, spotkanie czy kawę po zabiegach.
Chcesz podobną zabudowę u siebie?
Przygotujemy projekt i wycenę pod konkretny taras — dom, pensjonat czy hotel. Napisz przez formularz kontaktowy, zadzwoń pod 691 607 777 albo złóż własną konfigurację w konfiguratorze pergoli.