W Piekoszowie zamontowaliśmy szklane zadaszenie tarasu przy parterowym domu z widokiem na pola. Konstrukcja jest antracytowa, dach przezroczysty, a od strony ogrodu zamknięta wysoką belką czołową, która daje efekt płaskiego dachu. Do tego dwie białe ścianki z pionowych lameli.
Efekt płaskiego dachu, choć spadek jest
Każde szklane zadaszenie musi mieć spadek — inaczej woda stoi na taflach, zostawia zacieki i osadza brud w miejscach, gdzie wysycha. Pochylenie połaci jest więc nieuniknione, ale nie musi być widoczne.
W tej realizacji zamknęliśmy zadaszenie od frontu wysoką belką o prostej, pionowej licówce. Patrząc z ogrodu, widać poziomą krawędź na jednej wysokości i nic poza tym: spadek chowa się za belką, a bryła czyta się jak płyta modernistycznego, płaskiego dachu. To ten sam zabieg, który stosuje się w domach z attyką — konstrukcja pracuje po swojemu, a elewacja pokazuje geometrię, której oczekuje architektura.
Efekt jest szczególnie wyraźny przy domu o tradycyjnej, spadzistej połaci. Zadaszenie nie próbuje udawać przedłużenia dachówki; stawia obok niej wyraźnie inną, prostą formę i właśnie na tym kontraście wygrywa.
Szkło zamiast poliwęglanu, bo pod spodem stoi stół
Dach jest przeszklony na całej powierzchni, ze szkłem osadzonym między antracytowymi krokwiami. Taras pod nim nie stracił światła — na zdjęciach po deszczu widać przez dach chmury, a wnętrze pozostaje jasne mimo ciemnej ramy i szarej posadzki.
Zadaszenie podłączyliśmy pod okap domu, poniżej linii dachówki, z obróbką i odprowadzeniem wody między połaciami. To zwykle najtrudniejszy detal w takich montażach: styk musi być szczelny, ale nie może ograniczać rynny domu ani wchodzić w kolizję z instalacją fotowoltaiczną na połaci.
Białe ścianki z pionowych lameli
Od strony pól postawiliśmy dwie ścianki z pionowych lameli w bieli. Nie zamykają tarasu — stoją w wybranych miejscach, tam gdzie wieje i gdzie taras jest odsłonięty na widok z drogi i sąsiedniej działki.
Pionowy układ lameli działa inaczej niż lita ścianka. Patrząc prostopadle, ścianka jest niemal przezroczysta i widok na pola zostaje; patrząc pod kątem, lamele nakładają się na siebie i tworzą pełną przesłonę. Wystarczy przesunąć się o dwa kroki, żeby taras z otwartego zrobił się osłonięty — bez sterowania, silników i rolet.
Biel była wyborem świadomym. Antracytowa konstrukcja z antracytowymi ściankami dałaby ciężką, ciemną skrzynkę. Białe lamele odbijają światło do wnętrza zadaszenia i wiążą je z jasnym tynkiem domu, a przy tym stają się samodzielnym elementem architektonicznym — na zdjęciu od strony podjazdu ścianka wygląda jak rzeźba postawiona na tarasie, a nie jak osłona.
Trzy kolory, żadnego przypadku
Konstrukcja w antracycie powtarza kolor stolarki i dachówki, lamele podchwytują biel elewacji, a wielkoformatowe płyty tarasu w grafitowym rysunku łączą jedno z drugim. Drewnopodobne panele na fragmencie ściany zostały bez zmian — celowo, bo to jedyny ciepły akcent w całym zestawieniu i to on ratuje układ przed chłodem.
Montaż prowadziliśmy na gotowym, wykończonym tarasie, z rusztowań ustawionych na płytach. Przy takich pracach zabezpieczenie posadzki jest częścią roboty, nie dodatkiem.
Chcesz podobne zadaszenie u siebie?
Zobacz naszą ofertę zadaszeń i pergoli ESKA Line oraz realizację szklanej pergoli w Bilczy. Wymiary i wstępną wycenę policzysz w konfiguratorze, a bezpłatny pomiar umówisz pod numerem 691 607 777 lub przez formularz kontaktowy. Pracujemy w Piekoszowie, Kielcach i całym województwie świętokrzyskim.