Pergolę z silnikami, światłem i czujnikami zamawia się zwykle wtedy, gdy taras już jest. Kostka ułożona, deski skręcone, trawnik posiany. I dopiero wtedy wychodzi, że do słupa stojącego cztery metry od domu trzeba doprowadzić prąd. Przez gotową nawierzchnię.
Dlatego zasilanie pergoli traktujemy jak osobną instalację, a nie dodatek dopinany na końcu. Ma własną trasę, własny obwód i własne wyprowadzenia. Poniżej rozpisujemy, co ustalić z elektrykiem, zanim ekipa od tarasu zamknie temat, bo po ułożeniu nawierzchni każda poprawka oznacza kucie albo rozbiórkę.
W skrócie: pergola z automatyką potrzebuje własnego obwodu 230 V z wyłącznikiem różnicowoprądowym. Do konstrukcji wolnostojącej kabel idzie w ziemi, w rurze osłonowej, na głębokości co najmniej 70 cm. Pergolę przyścienną najczęściej zasila się ze ściany domu. Najtaniej jest to wszystko zaplanować przed ułożeniem tarasu.
Ile prądu potrzebuje pergola z automatyką?
Mniej, niż się wydaje, dopóki nie dojdzie ogrzewanie. Napęd dachu lamelowego i silniki rolet ZIP pracują krótko: obrót lameli czy zwinięcie rolety trwa kilkadziesiąt sekund, potem silnik stoi. Taśma LED po obwodzie ramy to kilkanaście albo kilkadziesiąt metrów, a jej pobór liczy się w watach na metr. Sterownik i czujniki to drobnica.
Rachunek wywracają promienniki podczerwieni. Tarasowe modele mają zwykle 1,5–2 kW na sztukę. Dwa promienniki po 2 kW to 4 kW, a obwód z wyłącznikiem 16 A przy 230 V przeniesie około 3,7 kW. Same dwa grzejniki wyczerpują więc obwód, który ktoś policzył pod silniki i światło.
Do tego dochodzi to, czego nikt nie wpisuje do zamówienia pergoli, a co pojawia się pod dachem już w pierwszym sezonie: lodówka na napoje, głośnik, grill elektryczny, ładowarka do laptopa.
| Odbiornik | Pobór mocy | Jak długo pracuje |
|---|---|---|
| Napęd dachu lamelowego | niewielki | kilkadziesiąt sekund na jeden ruch |
| Silniki rolet ZIP | niewielki, osobny silnik na każdą roletę | kilkadziesiąt sekund na jeden ruch |
| Oświetlenie LED | zależy od długości taśmy | całe wieczory |
| Promienniki podczerwieni | zwykle 1,5–2 kW na sztukę | godzinami w chłodne wieczory |
| Gniazdo na tarasie | zależy od tego, co podłączysz | różnie |
Wniosek jest prosty. Pergola dostaje własny obwód wyprowadzony z rozdzielnicy domu, zabezpieczony wyłącznikiem różnicowoprądowym. Jeśli w planach jest ogrzewanie, elektryk sprawdzi, czy promienniki nie potrzebują osobnego obwodu. Przekrój przewodu dobiera do mocy i długości trasy, a przy kilkunastu metrach kabla do słupa w głębi ogrodu spadek napięcia przestaje być teorią. Więcej o samym wyposażeniu piszemy w tekście o oświetleniu, czujnikach i ogrzewaniu pergoli.

Skąd wziąć prąd: pergola przyścienna a wolnostojąca
Pergola przyścienna jest przykręcona belką do elewacji, więc zasilanie najprościej wyprowadzić ze ściany domu. Bez wykopu. Przepust przez mur i ocieplenie trzeba jednak porządnie uszczelnić, bo to jednocześnie mostek termiczny i droga dla wody. Miejsce wyprowadzenia ustalamy na pomiarze, żeby przewód wychodził tam, gdzie wejdzie w konstrukcję, a nie na środku elewacji obok okna.
Pergola wolnostojąca stoi na własnych słupach, czasem kilka metrów od domu. Ściany nie ma, więc kabel idzie w ziemi. W Jaworzu koło Zagnańska ustawialiśmy taką konstrukcję na istniejącym tarasie z kostki, z kotwieniem punktowym w nawierzchni, tak żeby kostka została nietknięta (opis tej realizacji). Przy gotowym tarasie najgorszy scenariusz to rozbiórka pasa kostki od domu do słupa tylko po to, żeby położyć jeden przewód.
Przy dużych tarasach dochodzi jeszcze pergola modułowa. Kilka segmentów to zwykle więcej napędów i więcej punktów, do których trzeba dojść z przewodem, więc trasę kabla planuje się razem z rozstawem słupów.
Kabel w ziemi: głębokość, rura i folia ostrzegawcza
Zasady układania kabli w gruncie opisuje norma N SEP-E-004. Dla typowego zasilania pergoli przy domu jednorodzinnym najważniejsze są cztery rzeczy:
- głębokość co najmniej 70 cm dla kabla do 1 kV ułożonego poza użytkami rolnymi, mierzona do górnej powierzchni kabla,
- na niejednorodnym gruncie podsypka z piasku około 10 cm pod kablem i drugie tyle nad nim,
- niebieska folia albo siatka ostrzegawcza 25–35 cm nad kablem, żeby ktoś, kto kiedyś będzie tam kopał, trafił najpierw na nią,
- rura osłonowa tam, gdzie kabel przechodzi pod podjazdem, ścieżką albo krzyżuje się z innymi instalacjami.
Konkretne parametry trasy potwierdza elektryk, który wykonuje instalację i robi pomiary odbiorcze. Miejsca nietypowe, jak wjazd dla samochodów czy skrzyżowanie z wodociągiem, mają własne wymagania.
Rodzaj tarasu zmienia tylko to, kiedy jest ostatni dobry moment. Pod kostką kabel musi leżeć, zanim wejdzie podbudowa. Przy tarasie z desek kompozytowych na legarach przewód da się poprowadzić pod legarami, ale trzeba o tym wiedzieć przed skręceniem pokładu, bo później oznacza to zdejmowanie desek.
Pergola za dwa lata? Rura w ziemi już teraz
To rada, którą dajemy najczęściej. Jeśli taras powstaje teraz, a pergola ma stanąć za rok czy dwa, zostaw w ziemi rurę osłonową wyprowadzoną w miejscu przyszłego słupa i zaślep ją. Do środka wsuń linkę pilotową, żeby potem wciągnąć przewód bez kopania. Koszt to kilkadziesiąt złotych. Oszczędność to cała rozbiórka nawierzchni.
Jest jeden warunek: rury nie ustawia się na oko. Miejsce słupa wynika z wymiaru pergoli, więc najpierw trzeba znać wymiar. Wstępnie policzysz go w konfiguratorze pergoli, a ostatecznie ustalamy go na pomiarze.

Gdzie zamontować czujnik deszczu i czujnik wiatru
Czujniki pogodowe nie są gadżetem. Pilnują konstrukcji wtedy, gdy nikogo nie ma w domu, a roleta ZIP przy silnym wietrze pracuje jak żagiel. Żeby to działało, czujnik musi „widzieć” pogodę taką, jaka jest na tarasie:
- czujnik deszczu schowany pod okapem domu zareaguje dopiero przy deszczu padającym pionowo, a przy ukośnym za późno,
- czujnik wiatru w zacisznym narożniku przy ścianie pokaże ciszę w chwili, gdy po otwartej stronie tarasu roleta powinna już się zwijać.
W Jaworzu oba czujniki siedzą na zewnętrznym słupie, najbardziej wystawionym na podmuchy, celowo z dala od elewacji. W pergoli w Zacharzewie zamontowaliśmy dwa niezależne czujniki wiatru: jeden steruje lamelami, drugi roletami ZIP. Tkanina musi się zwinąć przy słabszym wietrze niż ten, który spokojnie znosi aluminiowy dach, a jeden wspólny próg zawsze byłby zły dla któregoś z nich.


Z punktu widzenia instalacji wynika z tego jedno: przewody do czujników planuje się razem z resztą. Czujnik dołożony po montażu trzeba jakoś zasilić i połączyć ze sterownikiem, a wtedy wybiera się miejsce, do którego da się dojść, a nie to, w którym czujnik ma sens. Szczegóły działania opisujemy w poradniku czujnik deszczu czy wiatru i na stronie o czujnikach pogodowych.
Pilot, aplikacja, system domu: trzy poziomy sterowania
Sterowanie pergolą da się rozbudować warstwami i każda ma inne wymagania:
- Pilot radiowy działa zawsze, także wtedy, gdy padnie domowy internet. To podstawa i nie warto z niej rezygnować.
- Aplikacja daje dostęp zdalny i scenariusze, na przykład zamknięcie lameli i zwinięcie rolet jednym przyciskiem przy wyjściu z domu.
- Integracja z systemem automatyki domu zależy od protokołu sterownika i dostępności odpowiedniego modułu. To najbardziej kapryśna warstwa.
Jeśli masz w domu system automatyki i chcesz w nim widzieć pergolę, zapytaj o to przed podpisaniem umowy, nie po montażu. Powiedz nam, jaki system działa u Ciebie, a sprawdzimy, co da się podłączyć i w jaki sposób.
Kolejność prac przy nowym tarasie
- Wybór typu pergoli i wyposażenia: dach, rolety ZIP, oświetlenie LED, czujniki, ewentualne ogrzewanie.
- Pomiar na miejscu: ustalamy miejsca słupów, punkt, w którym przewód wejdzie w konstrukcję, i lokalizację czujników.
- Elektryk: obwód w rozdzielnicy, kabel w ziemi albo przepust w ścianie, wyprowadzenie z zapasem przewodu.
- Nawierzchnia tarasu.
- Montaż pergoli, podłączenie napędów, światła i czujników.
- Uruchomienie, ustawienie progów czujników i pokazanie obsługi, łącznie ze sterowaniem ręcznym.
Jeśli pod dachem ma być też gniazdo, niech będzie hermetyczne, o stopniu ochrony co najmniej IP44, i na tym samym zabezpieczeniu różnicowoprądowym co reszta. Na tarasie pada, a przy otwartych lamelach pada także pod pergolą.
Błędy, które widzimy najczęściej
- Obwód policzony pod silniki i LED, a potem dokupione dwa promienniki.
- Kabel położony płycej, „bo to tylko do lampki”. Ogrodnik z glebogryzarką nie wie, że to tylko do lampki.
- Przewód ucięty na styk przy słupie. Kilkadziesiąt centymetrów zapasu nic nie kosztuje, a brak zapasu oznacza mufę.
- Rura osłonowa zostawiona bez zaślepki i bez linki. Po roku jest w niej piasek i woda.
Pytania o zasilanie pergoli
Czy pergolę z automatyką można zasilić z gniazdka na tarasie?
Nie polecamy. Napędy, sterownik i oświetlenie powinny być podłączone na stałe do osobnego obwodu z wyłącznikiem różnicowoprądowym, wykonanego przez elektryka z uprawnieniami.
Na jakiej głębokości zakopać kabel do pergoli?
Dla kabla do 1 kV poza użytkami rolnymi norma N SEP-E-004 podaje co najmniej 70 cm, z folią ostrzegawczą 25–35 cm nad kablem. Pod podjazdem i w miejscach narażonych na uszkodzenia kabel prowadzi się w rurze osłonowej.
Da się doprowadzić prąd do pergoli, gdy taras jest już gotowy?
Tak. Przy pergoli przyściennej zwykle wystarczy przepust w ścianie domu. Przy wolnostojącej zostaje przecisk pod nawierzchnią albo rozbiórka pasa kostki na trasie kabla, więc warto to przemyśleć przed ułożeniem tarasu.
Kto przygotowuje zasilanie, a kto podłącza pergolę?
Obwód, kabel i wyprowadzenie to zadanie dla elektryka. Podczas montażu instalujemy napędy i sterownik pergoli, podłączamy je i sprawdzamy działanie. O tym, gdzie ma czekać przewód, rozmawiamy na pomiarze. Więcej odpowiedzi znajdziesz w naszym FAQ.
Zanim ekipa od tarasu wejdzie na budowę, ustaw wymiar i wyposażenie w konfiguratorze, a miejsce słupów i przewodu ustalimy razem: zadzwoń pod 691 607 777 albo napisz przez formularz kontaktowy.
